Setna lekcja języka polskiego w klasie 5b

You are currently viewing Setna lekcja języka polskiego w klasie 5b

Setna lekcja języka polskiego w klasie 5b u pani Ewy – Ewa Wiśniewska – przeszła do historii – i to nie tylko tej zapisanej w zeszytach! Tego dnia szkolna sala nr 5 zamieniła się w prawdziwy Olimp, a uczniowie… Cóż, zwykłymi uczniami zdecydowanie nie byli!

Już od progu można było spotkać same znakomitości: dostojnego Zeusa z piorunem (wykonanym, co prawda, z kartonu, ale za to wyglądającym bardzo groźnie), Atenę z sową, hełmem i tarczą, Posejdona dzierżącego trójząb czy Hadesa w nieco mroczniejszej stylizacji. Obok nich pojawiły się kolejno bosko piękna Afrodyta, dalej Demeter – grecka bogini urodzaju, Helena Trojańska – zachwycająca wszystkich swoją elegancją, a także Hera – zdecydowanie najłatwiejsza do zauważenia, bo w złotych butach na niebotycznych obcasach, które wzbudzały jednocześnie podziw i pytanie: Jak ona w nich chodzi?!

Nie zabrakło też postaci bardziej… nietypowych. Minotaur budził respekt (i lekką ciekawość, co kryje się pod maską), Orfeusz z lirą snuł opowieści tak piękne, że aż chciało się przystanąć i posłuchać, a Eurydyka dzielnie mu towarzyszyła. Na szczęście tym razem nikt nie oglądał się za siebie w nieodpowiednim momencie…

Wśród gości byli także Syzyf, który nie rozstawał się ze swoim „głazem”, Prometeusz – dobroczyńca ludzkości – oraz Dedal, dumnie prezentujący swoje skrzydła, jakby za chwilę miał wzbić się nad szkolne korytarze.

Lekcja rozpoczęła się od uczty na Olimpie. Na stołach pojawiło się iście boskie ciasto, które zniknęło w tempie godnym najszybszych olimpijskich bogów. Rozmowy toczyły się oczywiście wokół mitologii, a śmiech i dobre humory unosiły się w powietrzu niczym chmury otulające siedzibę Olimpijczyków.

Po uczcie nadszedł czas na misję specjalną. Olimpijska delegacja wyruszyła do innych klas. W starszych uczniowie z 5b sprawdzali wiedzę – pytania o mitologiczne postacie, ich przygody i atrybuty padały niczym gromy Zeusa. Okazało się, że starsi koledzy i koleżanki całkiem nieźle radzą sobie z mitologią, choć czasem musieli się chwilę zastanowić.

W młodszych klasach bogowie i herosi przyjęli rolę ambasadorów czytelnictwa. Opowiadali o swoich przygodach, prezentowali atrybuty i zachęcali do sięgania po mitologię. Trudno było odmówić, gdy Atena przekonywała o mądrości płynącej z książek, Dedal prezentował swoje skrzydła, Orfeusz czarował opowieściami, a Syzyf – z niegasnącym uporem – udowadniał, że warto podejmować wyzwania.

Setna lekcja języka polskiego okazała się więc nie tylko powtórką materiału, ale prawdziwą podróżą do świata bogów, herosów i niezwykłych stworzeń. A kto wie – być może tego dnia na szkolnym korytarzu naprawdę można było spotkać mieszkańców Olimpu… tylko w nieco bardziej szkolnej wersji.